RadioNewsLetter - Wydanie 589

Numer wysłany 2013-08-29

Drodzy czytelnicy, Słyszę, że prace nad nowymi ramówkami dobiegają końca. U nas nudy, nie zmieniamy ramówki, chociaż kończy się sezon leniuchowania. Wrócimy raczej do regularności w ukazywaniu się. No i mamy nowego członka redakcji. Na imię ma Edwin. Przyjmijcie go z sympatią, bo od Edwina dowiecie się niesamowitych rzeczy. serdecznie pozdrawiam alina

On the move: Nowy poranek w RMF FM

Za każdym razem, gdy kogoś zwalniają z radia lub, jak to ma częściej miejsce, ktoś odchodzi za porozumieniem stron, dla naszej branży jest to smutna wiadomość. I tak jest tym razem. Witek Lazar, porankowiec z RMF FM rozstał się ze stacją, oczywiście za porozumieniem stron. Co to znaczy? To znaczy, że Witek stracił pracę i będą zmiany w poranku w RMF FM. Mamy swoje przemyślenia na ten temat, ale żeby one były odkrywcze to nie powiem 🙂

Wizytówka: Ian Pelczar – Radio RAM

Autor Strefy Kina w Radiu RAM, wydawca i prezenter dzienników w Radiu Wrocław, prezenter w Radiu RAM.
Przy Karkonoskiej 10 we Wrocławiu od ponad szesnastu lat, ale ciągle w innym charakterze. Było kreowanie od podstaw serwisów informacyjnych w Radiu RAM przekształconym z Programu Miejskiego Radia Wrocław, lata reporterowania i DJ-owania, wydawanie dzienników, produkowanie i prowadzenie programów. Niezmienne jest tworzenie w różnej formie magazynów filmowych na 89.8 FM.

Rytmiczne ruchy pupą

Kiedyś w MTV można było oglądać fajnych kolesiów, co dawali dobrego czadu. Eric, Bruce, Paul, Mick, Michael. Babki też były do rzeczy. Madonna, Macy, Paula, Allanah. A co się teraz porobiło? Jakieś półgołe baby miotają się po scenie twerkując obleśnie. Faceci obwieszeni złotem obrażają kogo się da i poniżają damską część towarzystwa. Siuśmajtki, Biebery, gołowąsy. Gwiazdeczki bekające z plejbeku.

Radiowe reality show? Dlaczego nie! – II

Kilka tygodni temu pochwaliłem się tutaj pomysłem na spędzenie wakacji z dala od radia. Łącząc przyjemne z pożytecznym wybraliśmy się na rowerową wyprawę do Chorwacji i z powrotem. Plan był ambitny, bo nie dość, że trzeba było zebrać siły, to jeszcze całą wyprawę należało odpowiednio relacjonować na antenie. To, co było w zamyśle, przypominało trochę chęć stworzenia radiowego „reality show” i tak też się stało.