RadioNewsLetter - Wydanie 615

Numer wysłany 2014-04-03

Drodzy czytelnicy, Co myślicie o cyfryzacji radia? Uczestnicy tegorocznej RDE w Dublinie dzielą się na łamach RNL swoimi refleksjami i nowinkami, które usłyszeli podczas paneli dyskusyjnych i prezentacji. Mnie to bardzo fascynuje, a jednocześnie cieszy, że mogę słuchać swojego ulubionego radia holenderskiego, niezależnie czy jestem w Niemczech czy koło Piły:) zapraszam do lektury i serdecznie pozdrawiam alina

Polskie sukcesy radiowe na RDE 2015 w Mediolanie?

Inspiracją do napisania tego tekstu był Jarek Paszkowski, DP Radia Zet, który uczestniczył z nieliczną polską delegacją w Radiodays Europe w Dublinie. Jarek jeździ od lat na radiowe konwencje i ma skalę porównawczą, a w swoim tekście o RDE 2014 dotknął ważnego tematu. Jarek napisał m.in. ‚dlaczego nigdy (a to nie pierwsze radiodaysy na których jestem) na scenie wśród gwiazd radia nie pojawili się moi rodacy, choć na co dzień często robią dużo ciekawsze rzeczy w dużo trudniejszych warunkach i z dużo lepszym skutkiem niż ich koledzy, którzy prezentowali się w Dublinie’.
Jarku, zmieńmy tę sytuację!

Radio po irlandzku, czyli RDE14 okiem marketingowca

Radiodays Europe 2014 w Dublinie było moją czwartą z rzędu konferencją, a ta wyrosła w tym czasie na największą imprezę tego typu w naszej branży. Uczestnictwo w tym dwudniowym zjeździe radiowców z całego świata pozwala nie tyle uzyskać odpowiedzi na wiele nurtujących nas wszystkich pytań, ale przede wszystkim zawrzeć niezwykle cenne znajomości oraz poznać i wymienić doświadczenia i opinie z wybitnym fachowcami.

Radiodays Europe 2014 – refleksje Jarosława Barwiaka, Złote Przeboje

Na Radiodays w Barcelonie radio z impetem wchodziło do internetu. W obawie, że wirtualna przestrzeń wchłonie radiofonię i uczyni z niej ledwie element światowej sieci, budowano strony stacji niczym sandboxowe gry, możliwe do eksplorowania w dowolny sposób. Radiodays w Berlinie dowodziły, że radio to wciąż stary, dobry mikrofon, słuchawki, człowiek i jego wyobraźnia.

Wizytówka: Monika Maziak – Radio Luz

Dziś redaktor naczelna, czyli głównie organizatorka, kiedyś dziennikarka – wydawca wiadomości i prezenterka.

Radiowo miałam w życiu szczęście (puk, puk, żeby nie zapeszyć). Do Radia Plus w Legnicy przyszłam z ulicy z pytaniem, czy mogłabym spędzić z nimi wakacje. Trafiłam na ludzi, chcących uczyć praktykantkę, która pojawiła się u nich na 2 miesiące, zanim wyjedzie do Wrocławia na studia. Wydawało mi się, że już trochę umiem, więc we Wrocławiu zadzwoniłam do Radia RAM, które tyle co przestało być Programem Miejskim i stało się RAM-em właśnie.

Prawie jak w kinie…

Na początku kwietnia 2004 roku napisałam pierwszy tekst do Radionewslettera. Mija 10 lat. Przez ten czas zmieniło się w moim życiu prawie wszystko. Poza jednym. Ciągle mam tę samą pasję. Coś, co pozwala mi uciec w trochę inny świat. ‚Ubrać’ rzeczywistość w ukochaną muzykę kina…Czy ten kwiecień 10 lat temu był taki piękny jak ten obecny? Tego już nie pamiętam. Ale jak co roku wróciłam do April In Paris w wersji Charliego Parkera z dramatu Bird Clinta Eastwooda