RadioNewsLetter - Wydanie 625

Numer wysłany 2014-07-25

Drodzy czytelnicy, Kiedy ostatni raz słuchałem radia i płakałem? W ubiegły poniedziałek rano. Holandia przeżywa emocjonalny roller-coaster. Jak sobie poradzić z tragedią, w której zginęło prawie 300 osób? Nasz ulubiony poranny program miał słuchaczy, którzy opowiadali historie połączone z piosenkami. DJ Giel grał utwory, które ludzie umieszczali na YouTube, miał artystów w studiu, którzy wykonywali piosenki na żywo z tekstami dostosowanymi do okazji. To była wielka, ciepła, emocjonalna kąpiel, w której dzieliliśmy się smutkiem i wzruszeniami. Jak w tamtym programie porannym tak w tym RNL "łamiemy format", Jarosław Kuźniar rozmawia z Aliną Dragan, nie o radiu, ale o tym jak przeżywa się takie tragedie w Polsce i w Holandii. Dlaczego? Bo to jest nasz portal:) serdecznie pozdrawiam Cesco

Wizytówka: Marek Piechniczek – Radio eM

Od 17 lat jestem prezenterem. Od 8 lat współautorem radiowego magazynu podróżniczego „Świat jest piękny”. Prowadzę także autorską audycję muzyczną ”Łagodny wieczór”.

Wszystko zaczęło się od płomiennego uczucia… Uczucia jakim obdarzyłem radio, gdzieś pod koniec lat 80-tych. Dopóki byłem nieletni, nie walczyłem z tym uczuciem. Słuchałem wtedy katowickiej rozgłośni Polskiego Radia i marzyłem, by być jak Kamil D. (wtedy jeszcze świetny radiowiec). Gdy przełączałem na radiową „Trójkę”, chciałem być jak Marek N.

Lipiec 1989 roku…

Choć trudno mi w to uwierzyć, w tym miesiącu minęła 25 rocznica mojego radiowego debiutu w roli autora audycji. Na jeden dzień zostałam muzycznym ‘oprawcą’ porannej audycji Zapraszamy do Trójki. To było dokładnie 8 lipca w sobotę. Ciągle mam maszynopis z tamtego dnia. Listę utworów, które wybrałam. Miałam kilkanaście lat. Od jesieni 1987 roku przyjeżdżałam na Listę Przebojów. Z marzeniem, że i ja kiedyś będę pracować w takim miejscu jak Trójka. Pamiętam, że któregoś dnia przy okazji takiego przyjazdu zapytałam: Panie Marku, co trzeba zrobić, żeby pracować w radiu? I tak się to wszystko zaczęło…