RadioNewsLetter - Wydanie 748

Numer wysłany 2017-09-07

Drodzy czytelnicy, Nowe ramówki, nowe programy, nowi prowadzący i stare marzenia! I tak się kręci medialny świat. Na skali pojawiła się też nowa stacja Meloradio, która, jak mówi Kamil Dąbrowa "będzie wymagała dużej konsekwencji programowej i wiary w powodzenie". Życzymy wszystkim sukcesów, dobrych pomysłów i kreatywności! serdecznie pozdrawiam alina z redakcją

Głos Niedźwiedzia

Piosenkę „Do It Again” grupy Steely Dan usłyszałem na American Top 40. Nagrana latem 1972 roku, najwyższą pozycję na liście Billbaordu (6 miejsce) osiągnęła w 1973 roku. Od wtedy duet Steely Dan został jednym z moich faworytów „Radia Kalifornia”. Były następne singlowe hity: „Reelin’ in the Years”, “Rikki Don’t Lose That Number”. Takie nieoczywiste, mało przebojowe… Ale chyba to mi się w nich podobało.

Uroczy Rzeźnik

Byłem na koncercie Rzeźnika. Nie z własnej woli. Zostałem delikatnie przekonany. Łagodnie namówiony przez bardzo sympatyczną niewiastę. Panie szaleją za Rzeźnikiem. Ja mniej. Ale cóż miałem robić. Poszedłem. Na tego Jasia, Johna, przystojniaka z długim włosem i pięknym głosem. Na gitarze też gra przepięknie. Bo jak grasz na gitarze, nie będziesz nigdy samotny. Rzeźnikowi już stuknęła pięćdziesiątka, czyli ostatni dzwonek.

Prawie jak w kinie…

Netflix to obecnie jedna z najciekawszych platform streamingowych oferujących widzowi własną produkcję filmową i serialową, a zarazem alterantywa dla komercyjnego repertuaru naszych rodzimych nadawców. Gigantyczne, mobilne kino, które oprócz produkcji własnej oferuje również m.in. kultowe filmy sprzed lat, począwszy od takich klasyków jak 2001, Odyseja kosmiczna Stanleya Kubricka, a skończywszy na twórczości Tarantino. Ogromna oferta adresowana jest przede wszystkim do młodego odbiorcy, który zdecydowanie częściej niż starsze pokolenie ogląda dziś filmy i seriale korzystając z wszelkich możliwych urządzeń mobilnych; laptopów, tabletów czy smartfonów.

Marcin Bąkiewicz (Antyradio) poleca: Foo Fighters

Kiedyś Foo Fighters byli dla mnie jednym z wielu fajnie grających, rockowych zespołów, nagrywających przyzwoite płyty i grających solidne koncerty na europejskich festiwalach, na które jeździłem. Sytuacja zmieniła się z wydaniem albumu „Wasting Light”, który uważam za jeden z najlepszych rockowych krążków, nagranych w XXI wieku. Chyba nie tylko ja, bo od dłuższego czasu Foos pną się po drabinie popularności, strącając z kolejnych szczebli starych idoli i stając się – kto wie, może i najpopularniejszym rockowym zespołem na świecie?