RadioNewsLetter - Wydanie 750

Numer wysłany 2017-09-20

Drodzy czytelnicy, Czy ktoś z Was był na IBC w Amsterdamie? Chętnie poczytalibyśmy relacje z tego, co tam było innowacyjnego i dla radia. A mówiąc o konferencjach. Jeżeli macie sugestie dotyczące tematów na przyszłoroczne Radiodays w Wiedniu, lub uważacie, że w waszej stacji dzieją się programowo rzeczy warte podzielenia się z radiowcami z innych krajów proszę o kontakt z naszą redakcją. zapraszam do lektury i serdecznie pozdrawiam alina

Dzień z życia managera: Bogusław Szwedo – prezes i redaktor naczelny Radia Leliwa

Na początek trochę informacji o radiu, którym kieruje już 25 lat. Radio Leliwa nadaje program z trzech nadajników w Tarnobrzegu, Stalowej Woli i Mielcu. I w tych miastach oraz w Sandomierzu mamy redakcje. Jesteśmy zatem radiem tych czterech miast oraz wielu mniejszych, nadającym program dla obszaru wideł Wisły i Sanu, administracyjnie należącym do trzech województw: podkarpackiego, świętokrzyskiego, żadnego jednak nie obejmując w całości. Co rodzi wiele różnych problemów.

Wizytówka: Marta Wesołowska – Radio Września

Prezenterka, dziennikarz

Myślę, że wielkie szczęście ma ten, kto od samego początku wie, co chciałby w życiu robić. To prawda, gadułą jestem od zawsze. I od zawsze, od samego początku, chciałam swoje życie wiązać z radiem. Do dziś pamiętam te motyle w brzuchu, kiedy za dzieciaka usłyszałam gdzieś słowa „radio”, „dziennikarz”. Nagrywałam na kaseciaki swoje audycje, ba! nawet konspekty tych programów mam gdzieś jeszcze w szafce. A w roku 2001, będąc nastolatką, zgłosiłam się do lokalnego Radia Konin.

Podkasty podbijają świat

Gdy Maruda zastanawiała się, czy radio ma przyszłość, odpowiedź wydała mi się oczywista. Ale po paru sekundach uświadomiłem sobie, że przyszłość ma dźwięk – ale niekoniecznie radio. Choć jeszcze kilka lat temu nie wyobrażałem sobie życia bez radia, dziś ograniczam się do kilku wybranych audycji oraz podsłuchiwania stacji lokalnych. Mimo to zawsze towarzyszy mi czyjś głos. Wszystko dzięki podkastom.

Maruda i nieustające zdziwienie

Maruda z każdym dniem coraz głębiej zaszywa się na swojej wewnętrznej emigracji. Nie może bowiem pogodzić się z coraz bardziej absurdalną rzeczywistością, która ją otacza. Na przykład biedne opozycyjne partie doprawdy nie wiedzą co zrobić dla podniesienia swoich notowań. Środowy dzień pełen był, w pewnym gadanym radiu, skamlących o braku miłości do nich liderów partii, które, chyba już jednak na trwałe załapywać się na kasę z państwowej kiesy będą, ale tylko tę sejmową. Bowiem dalej tak się zachowując do władzy nie wrócą przez długie lata.