W poranku jest nas trzech i pół: Mariusz, Kuba, ja i mr. Google - rozmowa nie tylko o poranku z Michałem Figurskim, Antyradio
Czy obrażasz się, gdy ktoś Cię krytykuje?
Gdyby nikt mnie nie krytykował, to znaczy, że moja pracy nie przynosi żadnych efektów, jest niepotrzebna i nikogo nie obchodzi, czyli że w sensie zawodowym po prosu nie istnieje. Nie jestem ze stali i zawsze biorę bardzo do siebie każde słowo krytyki, jednak wydaje mi się, że mam tę zdolność przekucia odrobiny goryczy w efektywne działanie i poprawę efektów. Wiem, że bywam autorytarny, ale z każdym pomysłem czy sugestią zawsze dziele się z zespołem. Ich zdanie jest polem weryfikacji i okazją, żeby coś ulepszyć, lub zmienić kompletnie. Praca w zespole jest dokładnie taka jak udane małżeństwo: opiera się na sztuce kompromisów.
Zapytałam, bo chciałabym trochę skrytykować, ale chcę też powiedzieć dużo dobrego. Od czego zacząć?. Może od krytyki?
Cel PAL!

Komentarze