Palec między drzwiami – Dziecko z promocji.

Dziecko wierciło się niespokojnie siedząc na biurku. Podczas gdy Aśka – klęcząc na podłodze jak pokutnica – sepleniła do niego coś w stylu ‚ciu, ciu, a gdzie sjoćka kaśkię waziła, cio?’, Grześ stał w drzwiach jak słup soli. Na to wszystko wpadłem ja. Wpadłem i oszalałem z zachwytu!

Aby w pełni korzystać z serwisu Radionewsletter.pl musisz się zalogować. Jeśli nie masz konta w serwisie wypełnij formularz rejestracyjny.

Zaloguj się