Paris Paris

Był Flamandem. Śpiewał nawet o porcie w bliskim naszej Szefowej - Amsterdamie, ale największą popularność odniósł tak naprawdę we Francji. Choć od jego śmierci mija 9 października już 30. lat do dziś jego piosenki przypominają o minionej już epoce świetności kultury frankofońskiej. O tym smutnym jubileuszu przypomniały mi wizyty w największych sklepach muzycznych Paryża, w których utworzono specjalne działy poświęcone artyście. Sympatycy Jacquesa Brela, bo o nim przecież tu mowa, doczekali się z tej okazji nawet specjalnie wydanych zbiorów DVD i CD.

Aby w pełni korzystać z serwisu Radionewsletter.pl musisz się zalogować. Jeśli nie masz konta w serwisie wypełnij formularz rejestracyjny.

Zaloguj się