Wraca czas dla osobowości - rozmowa z Piotrem Jaroszewskim, DP Radia Złote Przeboje
W branży jesteś ponad 16 lat, ale gdyby był konkurs z pytaniem o Twoje początki w radiu to poległabym na całej linii...
Pewnie dlatego, że nigdy nie byłem bywalcem medialnych salonów, nie udzielałem się na radiowych forach i konferencjach. Generalnie jestem z tych, którzy koncentrują się bardziej na pracy niż autopromocji (śmiech).
Jakie były moje początki? Zaczynałem od pracy DJ-a w Radiu Zet, do którego trafiłem z konkursu. Taka typowa sytuacja, ukazało się ogłoszenie w prasie, że szukają prowadzących i wysłałem nagranie. Na nic nie liczyłem, ale któregoś dnia przyszedł telegram, że mam się stawić w siedzibie Radia Zet przy ul. Pięknej. Wystąpiłem tam przed komisją w skład której wchodził Andrzej Woyciechowski, Szymon Majewski, Rafał Sławoń oraz Doman Nowakowski. Zadawali mi przeróżne pytania, oczywiście nie o radiu, bo byłem w tym temacie kompletnie zielony i na koniec powiedzieli, jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, 'skontaktujemy się z panem'.

Komentarze