Jeżdżę na Openera, ale go nie popieram
To był szok: z kilkunastu tysięcy znajomych, jakich mam na Facebooku, na pytanie "kto jedzie" odpisały trzy osoby. Uzależniłem się od festiwali i nie bardzo wiem, jak sobie z tym poradzić. A chciałbym, bo lata mijają i coraz mniej wymagam od siebie, za to coraz więcej od miejsc, w których mam zanurzyć swój bezcenny umysł i ubezpieczone na miliony euro ciało.
Komentarze