Choć burza huczy wokół nas...
Na tydzień przed wyborami dopadła nas Sandy. Huragan a raczej super-burza. Stacje telewizyjne prześcigały się w malowaniu jak najczarniejszych wizji. Praktycznie czekał nas koniec świata, w związku z czym zakupiłem dodatkową rolkę papieru toaletowego, jakbym miał nie daj Boże zrobić coś ze strachu.
