Głos Niedźwiedzia
Bowie mi się podoba. Znaczy ten nowy utwór „Where Are We Now?”. Nie jest za wesoły, ale ja lubię smutne piosenki. „We Play More Sad Songs…” albo „smutne radio miś”. Dziś mnie naszło na Shirley Bassey. Posłuchałem albumu „The Performance” z 2009 roku. Kupiłem tę płytę w sklepie Concerto w Amsterdamie. Młodzi napisali piosenki specjalnie dla Dame Shirley.
