"/>

Walk on the Wild Side (Pamięci Lou Reeda)

Lou Reeda widziałem na scenie tylko raz. Był rok 1989, upadek muru berlińskiego, schyłek komunizmu, początek nowej ery w dziejach demoludów. Lou przyjechał do Waszyngtonu razem z basistą Robem Wassermanem promować nowy krążek "New York". Mała, kameralna salka Warner Theatre nieopodal Białego Domu, miejsce w którym występowali między innymi Frank Zappa i Miles Davis. Dotarłem tam na rowerze, przezornie zostawiając samochód, żeby nie było problemów z powrotem do domu w stanie wskazującym na spożycie.

Aby w pełni korzystać z serwisu Radionewsletter.pl musisz się zalogować. Jeśli nie masz konta w serwisie wypełnij formularz rejestracyjny.

Zaloguj się