Głos Niedźwiedzia

Jednak będzie koniec roku. Dziś na Myśliwieckiej mieliśmy spotkanie wigilijne. Życzenia były jak zwykle piękne. Żeby było dobrze. Grzybowa znowu była na pierwszym miejscu. Przyznaję, zjadłem, a właściwie wypiłem półtorej porcji. Potrąciłem także rybę. Bo jesiotr jest u nas zawsze dobry. Tłusty, ale taka powinna być zdrowa ryba. Omega coś tam. Na pierogi i inne frykasy nie zostało miejsca. Ile z życzeń się spełni? Pewnie prawie żadne.

Aby w pełni korzystać z serwisu Radionewsletter.pl musisz się zalogować. Jeśli nie masz konta w serwisie wypełnij formularz rejestracyjny.

Zaloguj się