Maruda i podpisy do obrazków

Nic tak w ostatnich czasach nie rozbawiło Marudy, jak odkrycie czytelników pewnego fanpejdżyku, że nie chodzi w nim wcale o zamieszczane tam zdjęcia kotów, ile o podpisy pod tymi zdjęciami. Plotka głosi, że te podpisy to dzieło znanych kreatywnych z dobrej firmy. Może tak, a może nie.

Aby w pełni korzystać z serwisu Radionewsletter.pl musisz się zalogować. Jeśli nie masz konta w serwisie wypełnij formularz rejestracyjny.

Zaloguj się