Prawie jak w kinie...

Kilka tygodni temu wspominałam, że pracuję nad rankingiem najlepszych soundtracków w historii kina. Niemal od razu wpadłam na to, by analizować temat dekadami. Tak, żeby nie pominąć niczego ważnego. Oczywiście takie zestawienia zawsze są w jakiś sposób subiektywne. Dlatego poza tytułami, które na takiej liście umieściłby pewnie każdy fan kina, dokonałam wielu wyborów nie-oczywistych. Zrezygnowałam jednak z chronologii i zaczęłam od lat 80., bo to dekada, którą doskonale pamiętam z okresu dzieciństwa i dorastania. Do wielu soundtracków z tamtego okresu mam ogromny sentyment.

Aby w pełni korzystać z serwisu Radionewsletter.pl musisz się zalogować. Jeśli nie masz konta w serwisie wypełnij formularz rejestracyjny.

Zaloguj się