Prawie jak w kinie: Michel Legrand

Kiedy w sobotę przed południem dowiedziałam się o śmierci Michela Legranda, dziękowałam losowi za to, że dane mi było zobaczyć go na żywo. Kilkanaście miesięcy temu wybitny kompozytor wystąpił w Filharmonii Łódzkiej w ramach Freedom Jazz Festival. Był jednym z najważniejszych kompozytorów filmowych XX wieku, a także legendą, której śmierć kończy pewną epokę.

Aby w pełni korzystać z serwisu Radionewsletter.pl musisz się zalogować. Jeśli nie masz konta w serwisie wypełnij formularz rejestracyjny.

Zaloguj się