Zmrożony Szopen

Załapałem się na złotą polską jesień.  Przychodzi niezależnie od wiatrów historii. Nie obchodzą jej teorie spiskowe ani przepychanki na scenie politycznej. Nikogo nie wspiera, nie promuje i nikomu nie robi wody z mózgu. Po prostu jest. Było mi z nią bardzo dobrze, zwłaszcza że usłała dróżki w parku przepięknymi, lśniącymi kasztanami. Łaziłem jak zauroczony.

Aby w pełni korzystać z serwisu Radionewsletter.pl musisz się zalogować. Jeśli nie masz konta w serwisie wypełnij formularz rejestracyjny.

Zaloguj się