Dysonans doskonały. Czy radiowiec przetrwał swoją epokę?
Przymknijmy na chwilę oczy i przywołajmy dźwiękowy pejzaż minionej epoki. Charakterystyczny trzask włączonego radia, szum przeplatany muzyką, a potem ten głos – głęboki, dostojny, niosący niepodważalny autorytet. „Tu Polskie Radio". To był świat, w którym „radiowiec" był czymś więcej niż zawodem.

Komentarze