Z umiarem

Właśnie kolejny radiowy spec od muzyki wmawia mi, że to co gra (broń Boże puszcza) jest najlepsze, najwłaściwsze, najfajniejsze, najwartościowsze i  oczywiście kultowe. Obfituje w różne smaczki, odlotowe klimaty, odpowiednią głębię i tak naprawdę jak słucham czegoś innego, to jestem cienias względnie leszczu. Potem mi się przypomniało, że ja kiedyś, o zgrozo, też słuchaczom to wmawiałem, jak nieomylna wyrocznia kształtująca gust muzyczny.

Aby w pełni korzystać z serwisu Radionewsletter.pl musisz się zalogować. Jeśli nie masz konta w serwisie wypełnij formularz rejestracyjny.

Zaloguj się
   

Komentarze