List Starszego Radiowca do Młodego Mikołaja

Drogi Mikołaju!

Piszę do Ciebie po raz pierwszy od pięćdziesięciu lat, gdy zasiadłem przed mikrofonem – tym cudnym, chromowanym cudeńkiem, które dziś zastąpiły plastikowe pudełka z Chin. Wybacz, że tak długo zwlekałem, ale zawsze myślałem, że radio samo jakoś się obroni. Okazało się jednak, że bez Twojej interwencji jesteśmy zgubieni jak telewizyjny prezenter pogody bez promptera.

Aby w pełni korzystać z serwisu Radionewsletter.pl musisz się zalogować. Jeśli nie masz konta w serwisie wypełnij formularz rejestracyjny.

Zaloguj się
   

Komentarze