Na początku był chaos i tak już zostało...
TVP postanowiła nagrać występy uczestników preselekcji do Eurowizji i wyemitować je w specjalnym programie, zaplanowanym w terminie innym, niż przewidywał jej własny regulamin. Opinia publiczna dowiedziała się o tym nie od samego nadawcy, lecz m.in. z portali celebryckich, które - oczywiście - korzystały z informacji pochodzących od „dobrze poinformowanych źródeł".
