Poczucie jedności

Znowu nas zasypało. Spadł ciężki, mokry śnieg. Już wychodziliśmy na prostą, było prawie suchutko. I buch. W sumie powinniśmy się cieszyć, bo ominęło nas najgorsze. Nowy Jork, Boston - ponad pół metra, prawie snowmageddon. U nas w Gaithersburgu tylko 15 centymetrów. Ale ja mam dość. Do tego złapało mnie jakieś pseudo covidowe przeziębienie. Na szczęście posiadam odporność hybrydową, to znaczy połączenie poprzednich infekcji i szczepień sprawia, że cierpię jakby mniej.
