Szpiczasty nosek

Obejrzałem dokument o Melanii. Postanowiłem się poświęcić dla potomności i wyrobić własną opinię po uprzednim zapoznaniu się z niezbyt pochlebnymi ocenami innych. Godzina i czterdzieści minut. A nuż mi się spodoba i te sto minut zleci jak z bicza strzelił? Niestety wpakowałem się we flaki z olejem. W skrócie: szpilki, szpilki i jeszcze raz szpilki. Wysokie obcasy, szpiczaste noski. Wysmuklanie kostek. Dużo przymierzania. Niezwykle wzbogaciłem terminologię krawiecką.
