Świeży powiew

Właśnie dotarłem do Berlina razem z załogą “Rudego” i mogę wreszcie odpocząć. Co prawda nie zajęło mi to paru lat, jak pancernym z naszego eksportowego czołgu, ale te 21 odcinków to też jakiś wysiłek. Jak trafiłem do załogi? Błądząc po YouTubie natknąłem się przez przypadek na “Czterech pancernych i psa” i postanowiłem na chwilę zapomnieć o rosnącej inflacji, cenach benzyny i biletów lotniczych tudzież o statkach uwięzionych w cieśninie Ormuz.
