Z tegorocznym 'Sopot Festivalem' było podobnie jak z koncertem Jarre'a w Gdańsku.
Artysta zapowiadał, że przekroczy wszelkie granice i zrobi show, jakiego nikt przedtem nie widział. Tymczasem w najmniejszym nawet stopniu nie przełamał standardów związanych z wielkimi widowiskami multimedialnymi (wiem,