Właśnie kolejny radiowy spec od muzyki wmawia mi, że to co gra (broń Boże puszcza) jest najlepsze, najwłaściwsze, najfajniejsze, najwartościowsze i oczywiście kultowe. Obfituje w różne smaczki, odlotowe klimaty, odpowiednią głębię i tak naprawdę jak słucham czegoś innego,