RadioNewsLetter - Wydanie 724

Numer wysłany 2017-01-11

Drodzy czytelnicy, Ten rok w radiu rozpoczyna wiadomość z Norwegii. Oni jako pierwsi rozpoczęli proces wyłączania FM na rzecz DAB+. I nasz korespondent Mirek Ostrowski tam był i opisał co mógł w dwóch relacjach. Ja tylko dorzucę moje zderzenie z DAB+ w Holandii, które nie ma nic wspólnego z jakością tej technologii. Kupiłam przez internet odbiornik DAB+, taki mniejszy model, który budziłby mnie ulubionym porankiem. Nie spełnił tej roli, gdyż następnego dnia odesłałam go do sklepu. Dźwięk był tak fatalny, zduszony i matowy, że nie dało się tego słuchać. Tylko 80 Euro! A zatem, uwaga na sprzęt! Zdrowego i szczęśliwego 2017 roku! serdecznie pozdrawiam i zapraszam do lektury, alina

Wizytówka: Dariusz Litera – Radio Wrocław

Zastępca redaktora naczelnego, wcześniej szef redakcji informacji, wydawca serwisów informacyjnych

W Radiu Wrocław od jesieni 1996 roku. Początkowo jako reporter, później wydawca serwisów, autor programów informacyjnych i publicystycznych. „Po drodze” i „przy okazji” autor programów satyrycznych /”Studio 4 Litery”/, piosenek radiowego zespołu Megaherce i radiowych szopek noworocznych. Przez lata /od 2004 roku/ równolegle także autor programów telewizyjnych w TVP Wrocław „Praca Biznes Innowacje” oraz TVP Regionalnej „Czas na Pracę, Praca na Czasie”.

Głos Niedźwiedzia

Jestem w górach! Krótkie wakacje od myślenia. Bezmyślność… Niby jestem w Szklarskiej, ale prawie w Norwegii. Dolina Norweska. Kolejne piękne miejsce tutaj. Warto odwiedzić albo przynajmniej sprawdzić w googlach. Piękna pogoda, mróz nie większy niż 10 stopni. Słońce świeci. Czego chcieć więcej? Wczoraj Przesieka i Miłków, dziś Jakuszyce. Tam zawsze jest inaczej i piękniej. W Szklarskiej Porębie słońce, a w Jakuszycach stalowe niebo, wiatr i drobne śnieżenie. Ale za to zdjęcia wyszły zjawiskowe.

Myśli uciekają bezpowrotnie

Po godzinnych zmaganiach na siłowni przyszedł mi do głowy całkiem niezły pomysł na felieton. Niestety zanim dojechałem do domu, pomysł wyparował. Byłem wściekły, że nie zabrałem ze sobą mojego ulubionego notesu Moleskine. Postanowiłem już nigdy więcej nie ruszać się z domu bez niego. Jest to najlepszy przyjaciel takich zapominalskich, jak ja. No i jest wyposażony w gumkę, która całość trzyma, przepraszam za wyrażenie, w kupie. W związku z powyższym, jako temat zastępczy, opowiem wam, gdzie wylądowałem na Sylwestra.

Prawie jak w kinie…

Nowy Rok. Już od lat nie mam w styczniu żadnych postanowień. Tak chyba łatwiej. Mniejsza presja. Mniej rozczarowań. Choć zauważyłam, że te zdarzają się niezależnie od postanowień. Ale przechodząc do sedna; przed laty robiłam rankingi najlepszych filmowych piosenek roku. Niestety, od lat naprawdę dobrych piosenek filmowych jest coraz mniej. Robię za to podsumowania dotyczące najlepszych oryginalnych soundtracków, filmowych kompilacji i albumów inspirowanych muzyką kina. Czasami trafia się również jakaś piosenka.