RadioNewsLetter - Wydanie 818

Numer wysłany 2019-06-06
Drodzy czytelnicy,

W tym tygodniu mieliśmy mieć wolne. Szczególnie, że przyjechał do nas Niedźwiedź i byliśmy razem na świetnym koncercie The Eagles w Amsterdamie. Pogoda cudowna, czasami pochmurno, czasami słońce, 18 C, nic tylko korzystać ze spacerów, zajadać się śledziem, patrzeć na kanały i pić wit bier.

Ale jakoś tak koło wtorku zrobiło nam się głupio, że nie wydamy RNL, szczególnie, że jest się czym dzielić :)

Tylko kto napisze temat tygodnia? Chętnych coraz mniej. Chcieliśmy Niedźwiedzia umotywować, ale on wykręcił się tym, że jest na ‘wakacjach’. A zatem, żeby jednak coś na otwarcie było zajrzałam do archiwum i znalazłam tekst, który napisał Cesco w 2005 roku i który wciąż jest aktualny.

Temat zdobywania szlifów w zawodzie ‘radiowiec’ trzyma się nas od lat. Widzę jak sobie radzą z tym nadawcy w Holandii, ale sami wiecie, że ‘co kraj to inny obyczaj’. A my w Polsce...

Serdecznie pozdrawiam

Alina

Wizytówka: Mariusz Stelmaszczyk – Rock Radio 

dziennikarz, DJ

Kiedy kończysz liceum nie bardzo wiesz co ze sobą zrobić, dlatego do radia trafiłem przez przypadek. Miały być tylko 3 miesiące, a przygoda trwa już 10 lat – całe szczęście! Przez ten czas miałem okazję poznać redakcje Radia Roxy, Radia Kolor i Rock Radia!  Mówienie o muzyce uzależnia, dlatego kiedy nie mogę tego robić staram się również o niej pisać. 😉

Rozterki wizowe     

Od kilku dni wujek Sam sprawdza konta na Facebooku, Twitterze, Instagramie, Youtubie i innych mediach społecznościowych u osób starających się o wizę do USA. Niestety mieszkańcy kraju płaczącej wierzby i karpia w galarecie wciąż należą do grona ubiegających się, mimo wielokrotnych obietnic, że przymus wizowy zostanie zniesiony. Niejeden ambasador zza wielkiej wody, ba nawet prezydent nam to obiecywał, ale bez większego skutku.

Bryan Ferry – Wrocław, 2019.06.04

Niezwykle ucieszyłem się na wiadomość o tym, że kilkaset metrów od miejsca, w którym mieszkam, wystąpi jeden z moich faworytów – Bryan Ferry. Zapewne co najmniej połowa widowni ucieszyła się jeszcze wcześniej niż ja, bo kiedy rezerwowałem mój bilecik, trudno było znaleźć miejsce w strefie, z której najchętniej obserwuję artystów na scenie. Sold out! na afiszu pojawiło się już kilka tygodni temu.

Halo – gigantyczna niespodzianka z Zielonej Góry

Zacznę od tego, że tak jak zachwycam się tym, że po latach w ‚eterycznym i fonograficznym obiegu’ można ciągle fajnie eksperymentować, skręcać, poszukiwać, odkrywać, tak też wkurzam się okrutnie, że brać radiowa, poniekąd z winy ogromnego zasypu rynku plastikowymi, choć też ciekawymi, ale jednak niemal identycznymi produkcjami, przegapia wiele takich właśnie świetnych rzeczy.