Blues Corner nr 68
Majors się kojarzą wzdłużnie i poprzecznie, merger za mergerem goni, gigant pochłania giganta. Mam czasem wrażenie, że świat wielkich bardziej pasjonuje się tym, kto z kim i za ile, a mniej zwraca uwagę na brzmienie i produkcję. Na szczęście istnieją niezależni. Dzięki nim powstaje nowe i pionierskie, a stare udaje się ocalić od zapomnienia.