Głos Niedźwiedzia

Dwadzieścia lat temu zmarł Freddie Merkury. Gdzie wtedy byliście? Ja na Korsyce. Pierwszy raz. Radio mówiło do mnie po francusku, czyli w języku, którego nie znam. Niby plotki mówiły o tym, że Freddie jest w złej kondycji, ale śmierć pojawia się zawsze nie w porę. Gdyby wtedy na Liście Trójki była jeszcze piosenka „Show Must Go On”, to mielibyśmy przebój wszech czasów.

Aby w pełni korzystać z serwisu Radionewsletter.pl musisz się zalogować. Jeśli nie masz konta w serwisie wypełnij formularz rejestracyjny.

Zaloguj się
   

Komentarze