RadioNewsLetter - Wydanie 303

Numer wysłany 2006-12-20

Drodzy czytelnicy, Nie uwierzycie, ale tydzień temu, gdy nie wydaliśmy RNL nasza redakcja spotkała się na kolacji wigilijnej. Było uroczo! Zajadaliśmy się śledziami po kaszubsku, pierogami ze szpinakiem, barszczykiem bez uszek, halibutem bez ości i mnóstwem innych pyszności. Piliśmy oczywiście... wino musujące... Te wszystkie delicje spożywaliśmy w nastrojowej restauracji, w Almi-Decor, usytuowanym w centrum handlowym Arkadia w Warszawie. Cudne miejsce, ukryte w sklepie z pięknymi rzeczami, które warto odwiedzić, nie tylko przed Świętami, aby odpocząć od szaleństwa zakupów i tłumu. A czy nie piekły Was uszy? Trochę o Was plotkowaliśmy..., ale ciepło i miło:) W imieniu całej redakcji życzę Wam spokojnych i radosnych Świąt oraz wspaniałego 2007 roku! serdecznie pozdrawiam alina

Wizytówka: Roman Czejarek – Polskie Radio Program 1

(jeszcze…, bo niedługo zmiana na inną stację)
Prezenter i dziennikarz, przez 16 lat szef ‚Lata z Radiem’ (1992-2006), przez 4 lata najmłodszy wiceprezes Zarządu Polskiego Radia (1994-1998).

W radiu od 1985 roku. Najpierw Akademickie Radio ‚Pomorze’, potem kolejno Polskie Radio Szczecin, później stara dobra Trójka i wreszcie od 1 stycznia 1991 do dziś Program 1 Polskiego Radia. Mój największy sukces to ‚Lato z Radiem’. Prawie 780 wielkich koncertów, kilkanaście olbrzymich tras po całej Polsce, multiplatynowa seria płyt z przebojami ‚Lata z Radiem’, nagrody i wyróżnienia można długo wyliczać. Oprócz tego przez wiele lat w ‚Sygnałach Dnia’ prowadziłem wywiady ze wszystkimi najważniejszymi politykami w Polsce – spotkania z nimi to czasami bardzo zaskakujące doświadczenie…

Świąteczny Blues Corner osobisty

Moi najbliżsi mają ze mną świąteczny problem. Wiedzą, że największą przyjemność sprawiłaby mi jakaś trudnodostępna płyta. Ten trop eliminuje jednak efekt niespodzianki, bo tylko ja orientuję się, co w tej sferze jest trudnodostępne.

Nawet jednak, gdyby jakiś cwaniaczek podszedł mnie i podstępem wydobył informację o czym marzę i tak okazałoby się, że tylko ja wiem, gdzie to cudo zdobyć. W związku z tym prezenty płytowe robie sobie sam i dobrze się z tym mam. Ta tradycja jest już wielowiekowa, bo utrwaliła się na przełomie dwóch stuleci.

Prawie jak w kinie…

Nominacje, podsumowania, ostatnie w tym roku płyty i filmy. A ja znalazłam jeszcze jeden ciekawy soundtrack z datą 2006. Happy Feet. Najpierw usłyszałam singla Song Of The Heart, który już niedługo może przynieść Prince’owi Golden Globe od zagranicznych dziennikarzy akredytowanych w Hollywood. Podkreślę jednak, że Tupot Małych Stóp zwrócił moją uwagę z innego powodu. Mianowicie za sprawą utworu The Joker/ Everything I Own przypominającego dwa klasyki sprzed lat. Utwory z repertuaru Steve Miller Band oraz zespołu Bread zaśpiewali na soundtracku Jason Mraz i Chrissy Hynde.

Z punktu widzenia karpia…

W ostatni weekend przed Świętami odwiedziłam rodzinne strony na Podhalu. Nawet tutaj zabrakło śniegu. Tylko Tatry posypane jak cukrem pudrem. Ale za to widoczne w słońcu z Zakopianki już jakieś 30 km za Krakowem. Wszędzie cisza i spokój, bo to ostatnie chwile przed sezonem. Powrót do Łodzi jak do innego świata. Tutaj pośpiech na każdym kroku. Nie mam jeszcze prezentów. Żal mi karpii w foliowych basenach w hipermarketach. Podobno niektóre duszą się z braku tlenu. To powinno być zorganizowane jakoś inaczej. Każde stworzenie ma prawo do godnej śmierci. Karp też.