RadioNewsLetter - Wydanie 655

Numer wysłany 2015-04-23

Drodzy czytelnicy, Tym razem poszło jak z płatka:) Redakcja i piszący teksty do tego numeru RNL spisali się na medal. Bez opóźnień czy zadziwienia typu... "o, to już na dzisiaj?":) A czy pamiętacie zasadę, którą zaprezentowaliśmy wiele lat temu, dzięki której taki portal jak ten mógł istnieć? Może przypomnę: każdy czytelnik powinien napisać przynajmniej jeden tekst na rok:) Na nadrobienie obietnic nigdy nie jest za późno:) zapraszam do lektury i serdecznie pozdrawiam alina

Jeden dzień z życia managera – od galopu przez cwał do Victorii*: Paweł Pawlik, RMF Classic

05:00 – Jacques Offenbach „Galop piekielny” – to jest właśnie to, co mi się zdarza natychmiast po stwierdzeniu, że budzik dzwonił już jakieś pół godziny temu…

06:00 – Benoit Charest „Trio z Belleville” – kto widział, ten wie, że to film z rowerowym wątkiem akcji – dynamiczna muzyka znakomicie się sprawdza przy dłuuuugim podjeździe na Kopiec.

Wizytówka: Mikołaj Lizut – Rock Radio

Redaktor naczelny, dyrektor programowy
W 1994 r. zacząłem pracę w dziale politycznym „Gazety Wyborczej”. Niedługo później, chyba w 1995 r., zakolegowałem się z Anią Lisiecką z redakcji kultury radiowej Jedynki. Ona nauczyła mnie pierwszych radiowych kroków: montowania taśmy na talerzach, krojenia żyletką sklejki, obsługi Marantza i myślenia dźwiękiem. Debiutowałem w „Czerech porach roku”. Później, gdy powstało Radio PIN, Emil Marat zaprosił mnie do współpracy w charakterze ironisty.

Prawie jak w kinie…

Wczoraj minęła 100 rocznica urodzin Anthony’ ego Quinna. Nieżyjący od lat legendarny aktor przyszedł na świat dwa tygodnie po narodzinach Billie Holiday, 21 kwietnia 1915 roku. Wracam do tej rocznicy, bo od kilku dni siedzę w starych radiowych maszynopisach i rękopisach z czasów, gdy własny domowy komputer był symbolem luksusu. Połowa lat 90- tych. Ciągle jeszcze korzystałam z maszyny do pisania i robiłam odręczne notatki; właśnie wśród nich znalazłam informację o urodzinach Quinna. Pisałam ją równo 20 lat temu. W kwietniu 1995 roku, bo na kartce widnieje informacja, że aktor kończy 80 lat…

I po co ten DABbing?

Radio cyfrowe w Polsce, szczególnie ostatnio kojarzy mi się dobrze, ale bardziej prywatnie. Dwie moje dobre koleżanki wróciły do powstającego, cyfrowego radia, z korzyścią dla tych kanałów, bo dziewczyny czują radio. Zawsze miło, kiedy zatrudniają, a nie zwalniają.
Praktycznie? Trochę gorzej. DABu w Polsce słuchałem w samochodzie, wiele marek montuje już fabrycznie odbiorniki jako opcje. Grało ładnie na S8, nie trzeszczało, gdzieś za Wyszkowem przełączyło mi na analog.

Guilty pleasures: Bartosz Synowiec – Radio Afera

Przed zabraniem się za swoje publiczne wyznanie postanowiłem poczytać raz jeszcze wszystkie dotychczasowe odcinki z cyklu „Guilty pleasures”. Zastanawiałem się, czy jest jakaś muzyka, której tak naprawdę można się wstydzić. Wiadomo, każdy ulepiony jest z innej gliny, każdy inaczej dorastał, miał inne dzieciństwo itd. To chyba właśnie z tymi najmłodszymi latami zwykle związane są nasze muzyczne sentymenty, czasem obciachowe, do których wracamy mimo zmian w naszym życiu.